Yamaha przejmuje Moto3. Koniec ery KTM i Hondy po 16 latach

Yamaha przejmuje Moto3. Koniec KTM i Hondy, nowe motocykle od 2028 roku

Moto3 czeka jedna z największych zmian od momentu zastąpienia klasy 125 w 2012 roku. Od sezonu 2028 cała stawka będzie korzystać z jednego motocykla dostarczanego przez Yamahę. Nowa konstrukcja otrzyma dwucylindrowy silnik o pojemności 689 cm3, a jej zadaniem będzie nie tylko obniżenie kosztów rywalizacji, ale również lepsze przygotowanie młodych zawodników do kolejnych etapów kariery.

Organizatorzy MotoGP oraz Yamaha oficjalnie potwierdzili podpisanie umowy, na mocy której japoński producent zostanie wyłącznym dostawcą motocykli dla klasy Moto3 w latach 2028–2033. W praktyce oznacza to całkowitą zmianę modelu funkcjonowania tej kategorii. Nowy motocykl zostanie opracowany i wyprodukowany przez Yamahę w Europie. Producent będzie odpowiadał zarówno za konstrukcję podwozia, jak i przygotowanie jednostki napędowej. Bazą stanie się dobrze znany silnik CP2 o pojemności 689 cm³, stosowany obecnie m.in. w seryjnych modelach marki. Yamaha podkreśla jednak, że wersja przeznaczona do Moto3 zostanie gruntownie przebudowana i będzie konstrukcją przygotowaną specjalnie do rywalizacji w wyścigach Grand Prix.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

– Naszym celem było stworzenie platformy, która przez wiele lat będzie wspierać zawodników, zespoły i całe mistrzostwa. Platformy łączącej dostępność, efektywność inżynieryjną oraz czystą wydajność wyścigową – powiedział Paolo Pavesio, dyrektor zarządzający Yamaha Motor Racing.

Najważniejsze informacje:

  1. Od sezonu 2028 Yamaha zostanie wyłącznym dostawcą motocykli dla klasy Moto3, zastępując obecne prototypowe konstrukcje KTM RC 250 GP i Honda NSF250RW.
  2. Nowy motocykl otrzyma gruntownie przebudowany silnik CP2 o pojemności 689 cm3, a Yamaha zapowiada obniżenie kosztów motocykla i części zamiennych nawet o 50 proc.
  3. Obecne motocykle Moto3 wykorzystują jednocylindrowe silniki 250 cm3 o mocy około 60 KM i osiągają około 245 km/h, natomiast nowa konstrukcja ma lepiej przygotowywać zawodników do awansu do klasy Moto2.

Przeczytaj koniecznie:

Dla jednych „finansowy strzał w kolano”, dla innych życiowa szansa. Kto skorzysta na zmianie regulaminu w MotoGP?

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Koniec prototypów KTM i Hondy

Obecnie Moto3 pozostaje jedyną klasą Grand Prix, w której rywalizacja odbywa się na niewielkich, jednocylindrowych prototypach o pojemności 250 cm3. Na polach startowych znajdują się wyłącznie dwa modele – KTM RC 250 GP oraz Honda NSF250RW. Choć motocykle przypominają seryjne konstrukcje, w rzeczywistości są budowane wyłącznie z myślą o mistrzostwach świata i nie mają praktycznie nic wspólnego z motocyklami drogowymi. To pełnoprawne prototypy, podobnie jak maszyny wykorzystywane w MotoGP.

Regulamin Moto3 ogranicza pojemność silnika do 250 cm3 oraz wymaga zastosowania czterosuwowej, jednocylindrowej jednostki napędowej. Moc takich motocykli wynosi około 60 KM, a prędkość maksymalna dochodzi do około 245 km/h. Minimalna masa motocykla wraz z zawodnikiem została określona na 152 kg (335 funtów). Takie przepisy obowiązują od 2012 roku, kiedy Moto3 zastąpiło historyczną klasę 125 cm3.

Nowa konstrukcja ma być tańsza i łatwiejsza w produkcji

Jednym z głównych powodów zmian są rosnące koszty rywalizacji. Obecne motocykle są ręcznie składanymi prototypami, których produkcja oraz późniejsza eksploatacja wymagają bardzo dużych nakładów finansowych. Yamaha zamierza odejść od tego modelu. Nowy motocykl będzie powstawał w tzw. półprzemysłowym procesie produkcji, który pozwoli znacząco zwiększyć skalę wytwarzania oraz ograniczyć koszty. Według producenta cena motocykla oraz części zamiennych ma spaść nawet o 50 proc. względem obecnych konstrukcji Moto3. To szczególnie ważna informacja dla zespołów dysponujących niewielkimi budżetami, dla których zakup części i utrzymanie motocykli stanowi jedną z największych pozycji kosztowych.

Silnik CP2 zostanie gruntownie przebudowany

Yamaha nie ujawniła jeszcze szczegółowych danych technicznych nowego motocykla. Oficjalna prezentacja została zaplanowana na wiosnę 2027 roku. Wiadomo jednak, że jednostka napędowa będzie bazować na dwucylindrowym silniku CP2 o pojemności 689 cm3. W seryjnej Yamasze YZF-R7 rozwija on około 73 KM i 68 Nm momentu obrotowego, jednak producent podkreśla, że wersja wyścigowa zostanie kompleksowo przeprojektowana.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Opublikowany materiał promocyjny pokazuje już zastosowanie suchego sprzęgła, które jest typowym rozwiązaniem stosowanym w motocyklach wyścigowych. Można spodziewać się również zupełnie nowej skrzyni biegów, zmodyfikowanego układu dolotowego, wydechowego oraz licznych zmian wewnątrz samego silnika. Yamaha zapowiada, że nowa konstrukcja ma oferować lepszy stosunek mocy do masy niż obecne motocykle Moto3, a jednocześnie będzie większa i lepiej dopasowana do budowy fizycznej współczesnych zawodników.

Zmiany mają ułatwić przejście do Moto2

Od lat zawodnicy podkreślają, że największym wyzwaniem w całej ścieżce rozwoju nie jest awans z Moto2 do MotoGP, lecz właśnie przesiadka z niewielkich motocykli Moto3 na znacznie większe maszyny klasy Moto2. Obecne motocykle Moto3 są bardzo lekkie, niewielkie i wykorzystują jednocylindrowe silniki o stosunkowo niskiej mocy. Moto2 to już zupełnie inna charakterystyka jazdy – motocykle są większe, cięższe i dysponują zdecydowanie wyższymi osiągami.

Nowa Yamaha ma zmniejszyć tę różnicę. Większe gabaryty motocykla oraz nowa jednostka napędowa mają lepiej przygotować zawodników do kolejnego etapu kariery i sprawić, że przejście do Moto2 będzie bardziej naturalne. Od 2029 roku uproszczone wersje nowego motocykla będą trafiać również do FIM Moto3 Junior World Championship oraz wybranych mistrzostw regionalnych. Dzięki temu młodzi zawodnicy już na początku kariery będą mogli ścigać się na konstrukcjach bardzo zbliżonych do tych wykorzystywanych w mistrzostwach świata.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

– MotoGP jest zaangażowane w rozwój sportu motocyklowego, wspieranie młodych talentów i zwiększanie jego dostępności. Wspólnie z Yamahą tworzymy globalną platformę rozwoju dla młodych zawodników, a nie tylko wskazujemy, na jakim motocyklu będą się ścigać. Wierzymy, że ta zmiana przyniesie korzyści całemu sportowi – powiedział Carlos Ezpeleta, dyrektor ds. sportowych MotoGP Sports Entertainment Group.

Koniec pewnej epoki w motocyklowych mistrzostwach świata

Dla wielu kibiców decyzja oznacza zakończenie ważnego rozdziału w historii Grand Prix. Od pierwszego sezonu motocyklowych mistrzostw świata w 1949 roku wszystkie klasy opierały się na prototypowych konstrukcjach tworzonych specjalnie z myślą o wyścigach.

Moto3 odejdzie od tej filozofii. Choć nowa Yamaha nadal będzie wyczynową konstrukcją, punktem wyjścia stanie się silnik wywodzący się z motocykla produkcyjnego. Organizatorzy przekonują jednak, że korzyści są znacznie większe niż potencjalne wady. Niższe koszty eksploatacji, łatwiejszy dostęp do części oraz bardziej wyrównana rywalizacja mają sprawić, że najmniejsza klasa Grand Prix pozostanie atrakcyjnym miejscem rozwoju młodych talentów i jednocześnie stanie się bardziej dostępna finansowo dla zespołów z całego świata.

Ciąg dalszy poniżej reklamy


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button

Subskrybuj